cynamonka ancymonek

rodzica i synka przypadki

Friday, September 08, 2006

PRZEZ ZOLADEK DO SERCA ???


nareszcie mam internet!!

10 dni bez intrentu to katorga, zmienialismy sobie na nowy i nas odlaczyli od swiata na czas jakis

jestem normalnie uzaleniona ...malo jajka nie znioslam nie mogac przeczytac co tam u Was sie dzieje, nawet mi sie Iksinska snila...to sie chyba powinno leczyc.

ale co ja tu chcialam

aaa jedzenie

pomyslalam sobie ze wrzuce Wam troche przpisow...bo to co mi sie w Australii podoba to jedzenie z calego swiata...mozna tu zjesc wszechobecna chinszczyzne, jedzenie wloskie, indyjskie, meksykanskie, tureckie, wietnamskie i w ogole absolutnie wszystko co swiat stworzyl...no prawie , bo nie slyszalam zeby ktos tu jadl malpie mozdzki...i dobrze blee

a jako ze w listopadzie ide do szkoly kucharskiej to najpierw wrzuce kilka znanych mi przepisow.

zacznijmy od tego ze ja lubie gotowac, a nie zawsze tak bylo.

najpierw do gotowanie zapedzal mnie ojciec, on sam gotuje rewelacyjnie, wiec nie widzialam powodu stania nad garami jak mam osobistego kucharza...

- zobaczysz, zostaniesz stara panna, jak nie nauczysz sie gotowac- straszyl
- kanapki umiem robic- mruczalam znad ksiazki
-no zobaczymy ...chodz tu!!- krzyczal- zrob sos, ja juz Ci obsmazylem mieso i gotuje sie w rosolku
-dobra...-mruczalam zla, ale wiedzialam ze jak nie zajrze do garow to nie doczytam tej ksiazki, bo ojciec sie rozgada nad tym jak to napewno zostane stara panna

szlam do kuchni, otwieralam szafke z przyprawami i iiinymi bzdetami i wyciagalam kasze manna..
-po co Ci to? - pytal ojciec z wyrazem przyerazenia na twarzy
-no...trzeba ten sos czyms zagescic...- mowilam wiedzac juz co zaraz bedzie
-ale nie kasza!!! mlotku jeden tylko maka
-aaa.ok- wyciagnelam make ziemniaczana i sypie prosto do garka
- o jezuuu- jeczy ojciec zalamujac rece - odejdz mi stad!! sam skoncze, bo jak tak dalej pojdzie to obiadu nie bedzie

o i takim sposobem moglam wrocic do lektury az do nastepnego razu gdy wpadal ojciec z gadka o staro panienstwie i znow szlam do kuchni i wyciagalam kasze manna

i do dzis nie wiem czy on wiedzial ze ja to robie specjalnie czy naprawde myslal ze ma corke "mlotka" co to zostanie stara panna

pozniej jak zaczelam mieszkac sama to okazalo sie na kanapkach sie wyzyc nie da, wiec urozmaicilam sobie menu o zupe ogorkowa

na zupie ogorkowej mozna przezyc pol roku, ale czasami trzeba ja zamienic zupa jarzynowa, badz kalafiorowa...po pol roku widzac warzywa ma sie odruch wymiotny a zupy robi sie w srodku nocy z zamknietymi oczami

pozniej dorobilam sie sosbistego faceta...

no i wyszla na jaw zyciowa prawda, faceci nie potrafia zyc na kanapkach i zupkach

dodatkowo pierwszy facet mial wmontowana na stale opcje "a moja mamusia..."

i zawsze jak stawialam talerz mu przed nosem to wygladal jakby mial do niego narzygac i skrzypiac widelcem po talerzu mowi
" a moja mamusia, to nie dodawala jajka, kroila inaczej marchewke , zcierala inaczej ogorki, a w ogole to mieso na kotlety mieszala lewa reka a nie prawa "

znienawidzilam gotowanie i zostawilam faceta, bo cale zycie konkurowac z niedoscigniona mamusia to sie mozna pochlastac tepym nozem

swoja droga mamusia jego mi bardzo w tym pomogla, kiedys spadla ze schodow i wypadl jej dysk...dwa dni po operacji wrocila do domu i pojechalismy zeby jej troche pomoc, ona miala lezec w lozku conajmniej przez tydzien, zadnych ciezarow i schylania sie ...

poszlam po zakupy...wracam i slysze ze w domu odkurzacz warczy, juz mi sie cieplej na serduchu zrobilo ze jednak ten moj facet to jest porzadny

wchodze do domu

facet lezy na kanapie a mamuska blada i oblana potem odkurza ...
- no co Ty???- krzyknelam przerazona- wez ten odkurzacz od mamy !! a nie lezysz na kanpie!!
moj facet spojrzal na mnie zdziwiniony i tu najechala na mnie mamusia

-nie krzycz na mojego syna!! on musi sobie odpoczac!!- malo mnie nie zjadla

-moze Ci herbatki przyniose kochanie ?- warknelam
-jesli bys mogla...

o kurwa nie!! no i sie skonczylo...i dzieki Ci Panie

nastepny moj facet akurat wrocil ze Stanow po ponad rocznej nieobecnosci
twierdzil ze teskni za polskim jedzeniem, wiec mu chabika upieklam, ziemniaczki mlode, mizeria...

- a w stanach to ja jadlem na obiad kielbaski ...- mruczal niezadowolony

na sniadanie zrobilam mu kanapki z szynka, ogoreczek, pomidorka, papryczka, kabanosiki

- a w stanach to ja na sniadanie jadlem nalesniki z syropem klonowym ...
- a wracaj chlopie do tych stanow !! albo niech Ci mamusia gotuje !

koniec! nie bede gotowac !! i zadnych facetow!! bede zyc na salatkach i kupie sobie wibrator !!

no ale nie sprawdzilo sie, bo zaledwie dwa tygodnie pozniej poznalam Piotrka

no i musialam tez obiad zrobic, wiec pierwszego dnia zrobilam wlasny wymysl, pieczone ziemniaki i piers z kurczaka w jajku i zamist bulki czy maki paprykowe czipsy ...

oblizywal palce
robilam obiad dla jego rodzicow i tez chwilili, kolegom uszy trzesly sie z radosci jak jedli schabowy z serem i pieczarkami

do dzis twierdzi ze gotuje lepiej niz jego mama :)
nie wiem czy klamie, ale nie chce wiedziec
ja kocham gotowac!!

a Piotrek zawsze mowi "zajebosty obiad Andzia "

a pozniej gada z mama " a wiesz maam dzis Andzia na obiad zrobila zajebiste....."

tak sie rozgadalam ze dzis przepisu nie bedzie...jutro cos wrzuce :)
lece na Wasze blogi nadrabiac zaleglosci

7 Comments:

  • At 12:17 PM, Anonymous erzebet said…

    wrzuć przepis, ja to jestem dopiero kulinarna noga. przetwory za to lubię robić i sałatki :) Obiadów nie znoszę :)

     
  • At 3:03 AM, Anonymous iksinska said…

    muszę ci powiedziec, że podczas czytania w twojego wpisu, musiałam sobie zrobic kanapkę :D
    ciekawam tych przepisów zapodaj koniecznie :)
    uściski:*
    p.s. w australii, to sie jeszcze nie śniłam, hehe,

     
  • At 4:16 AM, Anonymous Jutta said…

    Alez ten Filipek duzy juz sie zrobil ! rosnie jak na drozdzach :)
    Wrzuc przepis Andzia - bedziemy eksperymentować .

     
  • At 2:18 PM, Anonymous ti_grin said…

    Synusie zawsze po powrocie z wyjazdów najpierw z lodóweczką się witają, potem ze mną i aż się chce gotować jak docenią, a największą przyjemność sprawia jak dużo nagotuję i jeszcze braknie..to dopiero frajda...
    ale te przepisy łatwe będą ? nie czasem z cyklu: godzinę ubijać na parze i szatkować ręcznie w kosteczkę 5na 5 mm...

     
  • At 11:38 PM, Anonymous nirvana9 said…

    Kawę z cynamonem juz próbowałam to wypróbuje przepisy:)
    pozdrawiam

     
  • At 11:44 PM, Anonymous nirvana9 said…

    Kawę z cynamonem juz próbowałam to wypróbuje przepisy:)
    pozdrawiam

     
  • At 12:50 AM, Anonymous Anka z Blacktown said…

    Witaj, maly juz duzutki, az trudno uwierzyc. Dzieciaczek rosnie ze hej.
    Gdzie do szkoly idziesz? TAFE?
    Swietnie....
    POzdrawiam serdecznie

     

Post a Comment

<< Home