cynamonka ancymonek

rodzica i synka przypadki

Tuesday, September 12, 2006

ŻAREŁKO


o matko jaki boski dzien !!

wczoraj zrobilam flaczki, wiec dzis nie musialam gotowac a jeszcze mam zamrozone golabki wiec i jutro nie bede musiala gotowac!!

duzy mezczyzna spi zmeczony po pracy

maly mezczyzna spi zmeczony po spacerze

a ja znow lykam Musierowiczowa i cala Jezycjade

jak bylma w podstawowce uwielbialam jej ksiazki, no i okazalo sie od tamtej pory nic sie nie zmienilo, nadal kocham jej poczucie humoru, lekkosc pisania i atmosfere jaka tworzy

ale przepisy

trudne nie beda, bo sama nie mam zaciecia do pichcenia jakis pieczonych wegorzy w galaercie, ktore namietnie robi moja mama

ja tam wole cos wymyslic ale zeby bylo szybko i smacznie

dzis cos z kuchni tureckiej, choc bardzo podobna rzecz mozna zjec i u Wlocha i u Greka tylko wykonanie jest inne

jak bylam mala to nienawidzialam szpinaku, zreszta jak przyjechalam do Australii to tez nienawidzialam

ale ktoregos dnia poszlismy do Turka na kebaba, bo Piotrek jest zapalonym wielbicielem kebabikow

a ze ja mialam juz kebaba powyzej wiec sprobowalam pity ze szpinakiem...

na sama mysl slinie sie nieprzytomnie

no wiec...
jak bedziecie robic pizze ...mozna skorzystac z przepisu Iksinskiej, bo mi wyszlo i bylo dobre

to zostawcie troche ciasta

rozwalkujcie cienko, tak zeby powstalo dlugie jajo, na dlugosc blachy

pol cebulki kroimy w drobniutka kosteczke rozrzucamy po ciescie

na to kilka pociapanych listkow pietruszki

na to garsc zoltego sera startego, ale nie za duzo

na to szpinak pociety w paseczki, duzo tego szpinaku...tak ze trzy garscie :)

bierzemy jajeczko i mieszamu zoltko z bialkiem i wylewamy na szpinak

a nastepnie trzy garscie zoltego sera startego

ciasto zawijamy jak pieroga na gorze , zostawiajac miedzy sklejeniem dziury wielkosci 2,3 cm.

gore mozna posmarowac bialkiem

do rozgrzanego piekarnika 200,220 stopni na jakies 15,20 minut - jak bedzie rumiane ciacho to juz dobre

kroimy to w poprzek w szerokie paski i skrapiamy cytrynka ...

przysiegam palce lizac!!

wloch to robi troszke inaczej

jesli szpinak jest duzy to go lekko podgotowuje, a jak maly to wrzuca surowy
tyle ile szpinaku tyle wrzuca bialego sera, dorzuca troche fety do smaku, cebulki pocietej , pietruszki, jedno jajko, sol i pieprz

robi nalesnika wklada go na naczynia zaroodpornego i wklada przygotowany szpinak na srodek nalesnika

zawija nalesnika, ale nie tak naokolo jak zawsze sie robi , tylko tak poly tego nalesnika zarzuca na siebie heheh kiepski ze mnie pisarz poradnikow

posypuje serem zoltym i lekko polewa sosem napolitanskim, bez sosu tez jest ze pace lizac

i wklada do piekarnika az ser zacznie bulgotac

a Grecy robia szpinak tak jak wlosi tylko zawijaja go w ciasto francuskie

moglabym jesc ten szpinak kazdego dnia !!

a jak robicie schabowy to polecam chabowy soltysa

robimy normalny schabowy, obtaczamy w jakaju i bulce i wrzucamy na patelnie

w tym samym czasie na patelni rumienia sie pieczarki cienko pociete w paski

jak juz z jednej strony schabik dobry, to przewracamy go na druga, czyli teraz jest gotowa strona na gorze i na ta strone sypiemy ser zolty i wciskamy usmazone pieczrki na tez ser, sypiemy sol, pieprz albo wegete jak ktos lubi

z mlodymie ziemniaczkami , koperkiem i mizeria ...palce lizac!!

smacznego, koniecznie sprubojcie tez szpinak!!

8 Comments:

  • At 12:29 AM, Anonymous harry122 said…

    No witam w koncu :))) barterowo hihihihihi Ostatnio zastanawialem sie co się działo z mości Panią a tu internecik się zmieniało :))) ale tym żarceim to sobie narobiłem apteytu i to tak z rana. Kurde jak ja na egzaminach wysiedzę przez tyle godzin o dwóch kanapkach? kurde cynamonka masz u mnie krechę za to żarcie bo ja uwielbiam kebaby, szpinak i tureckie żarcie.

     
  • At 10:48 AM, Anonymous ti_grin said…

    w czytaniu przepisu...rewelka...
    będę probować...ale mrożony szpinak,to nie może być..? bo ze świeżym u nas o tej porze roku kiepściej..

     
  • At 3:01 PM, Blogger ancymonek said…

    harry Ty calkiem jak moj facet...pozniej wrzuce jesscze tureckie miesne :)

    ti grin moze byc mrozony, Wloch wlasciwie uzywal tylko mrozonego :)

     
  • At 5:32 AM, Anonymous nirvana9 said…

    Byłam kiedys uprzedzona do szpinaku,teraz moge jeść sam.Pychota jest z lazanią,ze spagetti a i z ziemniakami i jajkiem sadzonym.Ja daje sporo czasnku.
    No to teraz ide jeść obiad:D
    A co jedzą australijczycy?Jaka jest ich kuchnia tradycyjna(chociaż wydaje mi sie,że dużo tam kuchni"napływowej"z całego świata-jak zreszta wszędzie),my mamy bigos...a oni?

     
  • At 6:00 AM, Blogger ancymonek said…

    glownie owoce morza, niby maja kangura, ale nie bardzo go jedza...uwielbiaja steki i wszystkie hamburgery a i jeszcze wolowinke z zielonym groszkiem- paskudztwo. :)ale zeczywiscie przede wszystkim to kuchnia naplywowa

     
  • At 11:09 AM, Anonymous jutta said…

    Nie lubie szpinaku, mam zle wspomnienia z internatu :) ale obiecalam sobie, ze kiedys go zrobie i zjem :)

    Smaka narobilas, ze hej !

     
  • At 5:36 AM, Anonymous jesienny5 said…

    a ja po obiecie, a tu takie jedzenie:( ładnie to pokazali:)

     
  • At 1:00 PM, Anonymous ti_grin said…

    a ja kiedyś codziennie przez Jeżyce łaziłam do szkoły...te Jeżyce..

     

Post a Comment

<< Home