CZUŁE SŁOWKA

zanim do tematu mala ciekawostka...te papugi sa wielkosci kury, waza tez tyle co dobrze podtuczona kura
posiadaja bardzo twardy uscisk dzioba i bardzo nie polecam pchac tam palce, bo mzna stracic...
Piotrek kiedys mial na sobie trzy takie...bo mial tez reke pelna ziarna :)
ta pieknotka przylatuje na balkon naszych znajomych...
podobno sa tez czarne, ale na wymarciu i pod ochrona...i musi sie zgadzac bo ja nigdy czarnej nie widzialam a w te mam czasami ochote rzucic butem, bo dra sie niemilosiernie
no to teraz przejdzmy do tematu
pamietacie Josego ?
to moj szef z domu starcow
ja juz tam nie pracuje pol roku i on tez, odeszlismy razem. ja w pielesze domowe on do nowej firmy
no ale przyjazn zostala i dzwonimy do siebie co jakis czas
jeszcze musicie wiedziec, ze uczylam Josego polskiego jezyka, ale on oczywiscie zapamietal tylko slowo kurwa i dupa.
jak sie pozniej zloscil na glowna szefowa to przychodzil do mnie na kuchnie i mowil " She's such a kurwa"
ona jest taka kurwa...
no wiec ostatnio dzwoni do mnie Jose
bla bla bla o dupie maryni, probujemy bez sukcesu umowic sie na kawe i w pewnym momencie on smiejac sie mowi
- Angela, you bloody bastard !!! ( Angela, cholerny bekarcie)
-yyyyy....- troszku mnie zatkalo
-a moze powinienem powiedziec Angela you bloody kurwa- i smieje sie dalej
troszku mi cisnienie skoczylo, bo przyjazn przyjaznia ale przegial pale
- Jose.....- zaczynam zla i czuje ze krew juz mi sie zrobila gazowana jak mazowszanka
-hej- mowi Jose calkiem juz powaznie- chyba sie nie obrazilas ? bo w Australii jak sie kogos lubi to tak sie mowi !
- mowi sie bekarcie ?- pytam niedowierzajac
-no tak! albo czasami gorzej! - teraz to chyba zciemnia
-no wiesz , jak w Polsce powiesz do kobiety kurwa to mozesz stracic uzebienie, a nawet nie tylko w Polsce- spruboj powiedziec tak do mnie jeszcze raz a przywitasz sie z dentysta- mowie
-przepraszam, naprawde !- kaja sie Jose
-prosze bardzo, bloody idiot- (cholerny idioto) - zrewanzowalam sie
-yyy ale nie mowi sie idiot- Jose
- a dlaczego, mowiles ze czasami jeszcze gorzej
-no ale idiot nie jest mile - tlumaczy Jose ( tak jakby bekart bylo)
-no to tak samo z ta kurwa
-aha
- to kiedy idziemy na kawe, bloody bastard ?-pytam
- hahhaha, moze przyszly tydzien , bloody bastard ?
- no skoro juz wiemy jak bardzo sie lubimy to moze poprzestanmy na wlasnych imionach , bo jakos te bekarty do mnie nie docieraja- mowie
-ufff - steka Jose - dobra
na kawe sie umowilismy ale w dzien przed okazalo sie ze musi jednak isc do pracy, chyba jednak przestraszyl sie ze zeby straci a dentysta drogi...oj drogi
no i chyba teraz zwyczajem Australisjkim powinnam powiedziec " milego dnia cholerne bekarty" ale jakos mi skora cierpnie
wiec powiem Wam tylko ze wlasnie ktos pukal do moich drzwi
kto moze pukac do drzwi o 11 rano ?
nie listonosz...
nie mleczarz...
brawo!!
swiadkowie Jehowy
i tym optymistycznym akcentem zakonczmy dzisiejsza sesje moi drodzy
do zobaczenia niedlugo!
i nie zapomnijcie zapewnic swoich przyjaciol jak bardzo ich lubicie !!!

9 Comments:
At 2:53 AM,
dorcia65 said…
Ja jednak pozostanę przy tradycyjnych sposobach...:)
At 7:13 AM,
iksinska said…
o w mordę milusio ;)
nie, ja się wypisuję, chciałam do Australii, bo cieplej, ale już pająki mnie wyleczyły z pomysłu
pozdro!
uściski dla twoich facetów :)))
At 2:32 AM,
ti_grin said…
..z bliską koleżanką małpami zielonymi się obdarzamy...
psiutka kochanego dupskiem włochatym zwiemy...ja moje dzieci najkochańsze: bandą czworga na potrzeby blogowe nazwałam...a to przecież aniołki wcielone są ;//...
widzisz więc, że i w polskim serdeczności są przekorne ;DD
At 2:40 AM,
ancymonek said…
no zgadza sie tylko ze nasze sa takie...czule. a jakos bekart jest dla mnie malo romantyczny :)
At 3:35 AM,
Anka z Blacktown said…
Witaj, z duzymi papugami uwazaj. Czarne cockatoo mozesz widziec w Gorach Blekitnych. Ja mam gdzies rolke filmu nie wywolana z czarnymi papugami jak przelotem siedzialy u nas w ogrodzie. Moze kiedys wywolam? to pokaze je w blogu.
Pozdrawiam
At 11:43 PM,
harry122 said…
hm... nawet nie powiem jak się witamy z A w pracy... bo to nawet do bękarta nie pasuje :)
PS. Jak wybyłaś na bloggera jakoś mniej osób do ciebie zagląda... albo mi się wydaje? Czy ludzie tak bardzo są przyzwyczajeni do jednej witryny?
At 12:42 AM,
ancymonek said…
harry , tez to zauwazylam.musze powiedziec ze pod pewnymi wzgledami mi tez brakuje bloxa, tylko ze te zdjecia...tu moge je wrzucic bez zadnego problemu i dosyc sporo tam musze sie nakombinowac :(
At 3:36 PM,
Anka z Blacktown said…
A jeszcze czesto blox z jakiegos powodu jest nie do otwarcia i to dodatkowo denerwuje. Pozdrawiam
At 12:52 AM,
Anonymous said…
hey co tam u was?rozumiem ze masz malo czasu ale napisz czesciej to bedzie milo.
... a ja cie tu znalazlam bez problemu po podanym przez ciebie adresie na poprzednim blogu.
trzymajcie sie:)sirin_1
Post a Comment
<< Home