cynamonka ancymonek

rodzica i synka przypadki

Monday, July 24, 2006



tak sie zastanawiam...

czy ja przypadkiem nie jestem rasistka...

bo w dzielnicy w ktorej mieszkam polowke zajmuja grecy i ja mieszkam w tej polowce...a druga polowe wietnamczycy i chinczycy ...no ogolnie skosni

sklep stoi na sklepie i sklepem pogania

a w sklepie skosny z usmiechem naokolo glowy, jedyne slowa jakie zna po angielsku to ok

a w jezyku miedzynarodowym potrafi powiedziec

- ym !

co generalnie oznacza dziekuje jak i pocaluj mnie w dupe, albo masz piekne wlosy

polki uginaja sie od blizej nieokreslonego towaru, bo jedynie cena jest dla mnie zrozmiala....pozostale literki to te krzaczki z ktorych nie mozna nic wywnioskowac

no i szlak mnie trafia

no bo otwieraja w Australii restauracje, sklepy i inne przybytki rozkoszy a nic nie kumaja po angielsku

powiecie ze to jest zazdrosc ?

ze oni maja te sklepy ? niii

wkurzajacy jest fakt, ze nic nie rozumiesz

ze wkraczasz w ta dzielnice i czujesz sie jak w innym swiecie...z kazdej strony dobiega piskliwe jazgotanie

i wstyd sie przyznac ... a moze i nie

ale bylo tak

poszlismy kupic wozek dla malego...poszlismy do tej strony jazgoczacej, bo tam kiedys wypatrzylismy sklep z wozkami

za lada chinczyk, albo wietnamczyk...nie jestem pewna , ale na ukos

siedzi za lada i oglada film na dvd

-no strasznie przepraszam, ze przeszkadzam - mowie- ale czy moze nam Pan pokazac jakie bajery maja te pojazdy trzykolowe ?

z mina szczescia ogromnego Pan odrywa sie od laptopa , szybko pokazuje

- ten wozek ma przekladana raczke, ten sie sklada , a ten ma spiwor

i poszedl znow ogladac ...

- a przepraszam...bo tu nie ma ceny !! - jakos mnie szalk trafia

po godzinie odrywania biednego pana od filmu wyszlismy ze sklepu z nowym nabytkiem

- wiesz- mowie do Piotrka- na dachu tego wozka powinien byc zamontowany celownik, ze niby znaczek mercedensa na ten przyklad, a w raczce przycisk...i tylko bym namierzala ofiare i beng!! przeciez nikt by nie psadzal matki z dzieckiem

przeciskamy sie z tym wozkiem

kurwa... chodnik szeroki a to sie wlecze srodkiem, albo idzie pelna rodzinka cala rociagloscia chodnika...(mowie teraz o wszystkich kolorach i rasach ) ani z tej strony ich obejsc ani z tamtej...

- albo - mowi zly Piotrek manewrujac miedzy lajzami- takie ostre szpikulce co wystaja ze srodka kolek i podjezdzasz do takiej ofermy i po nogach!! a on tak...buuuum i lezy na ziemi bez nog, ale przejscie wolne na chodniku

chyba zostaniemy producentami nowych wozkow

po drodze patrze jakis sklep ziolowy

super, zapytam czy maja koperek

za lada dwoch na skos

tlumacze

ze koperek, ze jak brzuszek boli, ze gazy, ze dupa...no i dupa

cos jazgocza miedzy soba w swoim jezyku

w koncu pan wyciaga do mnie jakies pudeleczko

- ymm ! - mowi z usmiechem na cala glowe

biore w reke i obracam szukajac napisow po angielsku

nie ma ...cale pudelko w krzaczkach

- ja nie znam Chinskiego - mowie - moze po angielksu ??? ( w koncu jestesmy w Australii!!)

znow jazgocza cos do siebie , pewnie

- no cos Ty jej dal- mowi ta babka- przeciez te malpy nie znaja chinskiego - i wzdycha ostentacyjnie przewracajac oczami

-ymm- mowi znos na skos i wciska mi to pudelko

teraz ja wywracam galami na lewa strone

jezu...

dziekuje ladnie i wychodze

i nie wiem czemu jestem zla

zastanawiam sie czy jestem rasistka, ale od razu sobie mysle ze jak to bylby jakis bialy to tez bym sie wkurzala

a poza tym w pracy mam chinczyka Maxa ( znaczy jego prawdziwe imie to jakies changman chu , czy jakos tak...nie do wypowiedzenia ) i bardzo go lubie

nawet kiedys staral sie nauczyc mnie powiedzioec po chisnku dzien dobry, jak sie masz ?

ale jak tylko moj jezyk zajarzyl ze moze sie polamac o zeby to odmowil wspolpracy

zreszta jako ciekawostke powiem Wam, ze gdyby przetlumaczyc z chinskiego "jak sie masz" to znaczy to " czy jadles cos dzisiaj"

i dokladnie witajac sie o to sie pytaja... w przenosni znaczy to jak sie masz :)

no wiec moi drodzy

czy jedliscie cos dzisiaj ?

to straszne normalnie jest

10 Comments:

  • At 8:34 PM, Anonymous annah11 said…

    Ty zdradz lepiej gdzie Was wywialo, czy do ChinaTown?
    Zdjecie Filipa swietne. Pozdrawiam :)

     
  • At 9:02 PM, Anonymous Przemo said…

    My też jesteśmy dobrzy. Polska odpowiedź na "co słychać?" to "stara bieda" :).

     
  • At 10:30 PM, Anonymous dorcia65 said…

    A czy oni wszystko tak mają na skos:)?

     
  • At 10:37 PM, Anonymous Anonymous said…

    Cynamonku ! alez byl juz film o wozku dzieciecym, ktory mial takie noze w kolkach z przodu i z boku i tych na chodniku po nogach ciachal az milo i ile miejsca od razu sie robilo !

    Raczej nie jestes rasistka, tylko normalnym klientem :)

    Jutta

     
  • At 10:37 PM, Anonymous Jutta said…

    Czy ja sie kurcze nie potrafie zalogowac ?

     
  • At 4:46 AM, Anonymous Anonymous said…

    Ty jesteś rasistka jakaś! matko! Biedne małeństwo! Co ono się musi nasłuchać! Ja się do diabła tu loguje! Nie chce mie! To napisałem ja - jasienny!

     
  • At 12:11 PM, Anonymous Anonymous said…

    ŚLiczne dzieciątko:) nie mogę przyzwyczaić się do tego miejsca...powodzenia kochana:)

     
  • At 12:12 PM, Anonymous Anonymous said…

    To ja wyżej...nie umiem tutaj:(( ale nauczę się...

     
  • At 12:13 PM, Anonymous evieta said…

    Dwa poprzednie to moje wpisy!
    nie lubię być anonimowa:))
    Evieta

     
  • At 2:06 PM, Anonymous natalooneczka said…

    w polsce też by sie przydało czasem takie wózczydło z celownikiem. i jeszcze tajna broń dla kobiet w ciąży, coby np na pilota stare baby z kolejek wyganiało i z uśmiechem ludziska ustępowaliby miejsca...
    dziś widziałam swoją dzidzię na usg...ma już raczki i nózki i tak śmiesznie tymi nóżkami wierzgała...ja stawiam na oną...jest tylko problem z imieniem. normalnie jeszcze nie moge sie przyzwyczaic, że we mnie jest taka mała istotka...która spowoduje, że przez najbliższe 10 lat nie będe mieć spokoju..później 2 tygodnie wolności przy wypchnięciu na kolonie...
    czysty dramat..i ten brak czasu w prespektywie ale w zamian za...sama wiesz...

     

Post a Comment

<< Home