Saturday, February 03, 2007
Friday, September 29, 2006
UPS...
ze nie U P S ta firma przewozowa tylko takie ups jak sie cos przeskrobalo
jakby co to Harry mnie zmusil
www.ancymonek.blox.pl
jakby co to Harry mnie zmusil
www.ancymonek.blox.pl
Sunday, September 24, 2006
HORMONY..

odstawilam te prochy...
i dobrze
bo moge juz zamknac wytwornie kaszanki, nawet zaczynam sie czuc lepiej, bo juz mialam takie dni ze nic mi sie nie chcialo i na nic nie mialam sily.
nic dziwnego...no ile tak mozna sie wykrwawiac ?
ale pierwszy dzien bez prochow to mialam niezle akcje
od samego rana plaklam
a ze uznalam ze glupio tak ryczec bez powodu
to plaklam bo Piotrek nie uslyszlam jak go wolalam, bo nie podoba mi sie sufit, bo go zrobili na szaro a nie na bialo, a bo przeciez tyle dzieci gloduje itd
no caly dzien przewylam
a jeszcze do tego zadzwonila do Piotrka jakas panienka, ktora on poznal w autobusie i poprosila, zeby przyjechal do jej domu i naprawil jej kopmuter
no to wtedy juz w ogole wlaczyla mi sie syrena...
nie to zebym nie ufala Piotrkowi, ja mu naprawde ufam, ja poprostu nie ufam babom
szczegolnie jego kolezankom
mialam przyklad jednej z nich...na pozegnaniu, ktore Piotrek zrobil przed wyjazdem
akurat byla kobiecina, ktorej wczesniej nie poznalam
ja tu prawda usmiech naokolo glowy, wyciagam do niej lapke, buzi buzi, robie herbatki a ona przy mnie do Piotrka
- no co Ty?? jedziesz do lasu i wieziesz ze soba drzewo???
najpierw to nie zajarzylam do czego ta panienka pije, bo jakos trudno mi bylo uwierzyc ze ona sama rozumie to co powiedziala i to jeszcze w mojej obecnosci
ale ona jak najbardziej wiedziala co mowi
zanim sie otrzasnelam z szoku ze mozna byc taka ...
to juz bylo za pozno zeby jej wyrwac te farbowane blad klaki ze lba
a pozniej pojechalismy na jakies wesele
siedzimy kulturalnie i jemy sobie rosolek
nagle jakas lala z powiewajacym wlosem ( nastepna kolezanka Piotrka) podchodzi do niego, odchyla mu glowe do tylu i na MOICH oczach caluje go w usta
szczeka moja to z pol godziny nurzala sie w rosolku razem z kluskami wiejskimi w takim bylam szoku
a co moj Piotrek ?
wcale nie dal jej z banki, nie utopil w rosole, nie udusil kluskami(wiejskimi), nie wyrwal polowy klakow tylko sie zdziwil i wrocil spokojnie do jedzenia rosolu ( zeby nie wystygl)
no prosze Panstwa to ja tu juz mialam jakis tik nerwowy i trzymajac w rece noz mialam ochote go wbic miedzy lopatki tej powiewajacej
i jak za chwile zobaczylam jak ona sie do Piotrka migdali to przysiegam ze szlam, zeby ja kapnac w dupe i to tak az po koniec obcasa
ale w drodze zatrzymala mnie panna mloda
-nie bij jej, bo ona to lubi - mowi - mojego mez tez podrywa
chryste co za baby !!??
moja mama mowila
- facet z kobieta to facet swiety, nawet lypnac okiem na niego nie wypada...
ze wzgledu na szacunek do siebie, do tego mezczyzny a przede wszystkim do kobiety z ktora przyszedl...bo jakas solidarnoc jajnikow musi byc
pfff
jasne, solidarnoc jajnikow!!
no powiewajaca to pewnie nie wiedziala nawet ze posiada cos takiego jak jajniki
i na wspomnienie o nich zapewne zapytalby z czym to sie je, z frytkami moja droga, kurwa mac!!
no i owszem Piotrek zawsze mowi ze prosze pani tu Andzia i Paszczak w domu...
ale niektore kobity przejawiaja zadzwiajaca gluchote okazjonalna
no i musialam facetowi strzelic pogawedke na temat kobiet bez jajnikow moralnych
po takiej pogawedce facet wygladal jak przekrecony przez wyciskarke do pomaranczy firmy Andzia
no i tak przygotowany moze jutro jechac naprawiac ten komputer jeszcze tylko dzis kupie jakis gaz lzawiacy albo paralizator
z instrukcja obslugi " uzyc jak zacznie machac cyckami przed nosem" hehehe
no naprawde... a dzis mam dzien glupawki :P
Thursday, September 21, 2006
OZESZKU...

znaczy o zesz kur...
umieram
serio serio
bo z medycznego punktu widzenia jesli czlowiek broczy krwia przez tydzien co 10 dni to powinien w koncu zdechnac z braku krwi
z punktu widzenia mojego dziadka, ktory jest zapalonym wielbicielem domowych przetworow moglabym otworzyc produkcje kaszanki
a z mojego punktu widzenia to kurwa mam juz dosyc
dzis odtawiam prochy antykoncepcyjne
bo predzej nabawie sie anemii niz zajde w ponowna ciaze
zreszta
Piotrek przeczytal ze proszki, ktore biore to progresteron i ze on nie wstrzymuje owulacji tylko zageszcza sluz ...(ble)
i ze niby taki plemnik to utknie w tym sluzie na amen i niechybnie zdechnie
no ale wezmy takiego plemnika Mcgaywera
ten to napewno ma w podrecznym zestawie wsowke albo mini puszke z kwasem w spreju
i o...
pogrzebiw wsoweczka, albo zrobi psii psii kwasem i plum do jajeczka
a moj P jest informatykiem ...
to jak myslice maly paszczak plumknal do jajeczka ?
ano plemniki informatykow zawsze przy sobie posiadaja laptopika
i jak utknie w tym sluzie to zaraz otwiera laptopika i szuka kodu dostepu
a jak sie nie daj Boze trafi jakies maly hakier to i wirusa pusci i raz dwa wskoczy do jajeczka
nie ma co ufac medycynie
poki co wrocimy chyba do gumeczek, chociaz tu tez z kazdego rogu wylaniaja sie zagrozenia
a bo to sie zsunie
a to peknie
abo co najgorsze kioskarz jest tajnym agentem moherowych beretow i dziurawi gumki
brry
ide cos sprzatne albo co, bo sie w domu zabic mozna o cien swoj
Wednesday, September 20, 2006
WIOSNA!!



eee tam jaka tam wiosna?
znaczy sie na kalendarzu wiosna, ale u nas to tak...
najpierw lalo jak z cebra przez tydzien i jednego dnia jak nozem ucial przestalo lac i zrobilo sie 26 stopni
uff uff goraco...
no i tak
idzie wiosna ?
tak?
kwiatuszki kwitna, ptaszki cwierkaja, pszczolki bzykaja (sie)
a co robia kobity jak czuja wiosne?
nie...wcale ze nie robia generalnych porzadkow...nie myja okien, nie piora skarpet i nie wieszaja nowych firanek
kobity w tym czasie po pierwsze wyciagaja letnie ciuszki i robia porzadki w szafie
kobity w tym czasie kombinuja jakby tu wcisnac sie w swoja waziutka suknieke
i co ??
i im to KURWA nie wychodzi zadnym sposobem
ani dolem, ani przez glowe i podejrzewam ze posmarowanie sie maslem, tak jak to zrobila jedna pani w reklamie masla...tez by nie pomoglo!!
no wiec kobiety twardo postanawiaja sobie przejsc na diete ( po czym pedza poszukac czekolady hehe)
po drugie kobieta staje przed lustrem i mysli sobie ze jakos tak niewyjsciowo wyglada i tak ...trzeba cos swiezego
wlosy ...bo brody zgolic nie moze
no wiec co z wlosami ? zapuscic ? obciac ? przefarbowac ?
moze obciac??
tak
prosze Panstwa oto dwa zdjecia z dlugim zarostem , znaczy sie najdluzszym jaki mi sie udalo utrzymac i z krotkim
Piotrek twierdzi ze jak zwykle chce sobie krzywde zrobic, bo on jest zwolennikiem dlugich , powiewajacych na wietrze wloskow
a ja znowoz wole krotkie, bo czesac nie trzeba, szybko sie myje i jakos tak lepiej sie czuje
ale chcialam zasiegnac opinii publicznej
zdjecie z dlugimi wlsoami to tak wygladam teraz
zdjecie z krotkimi tak wygladalam w 5 miesiacu ciazy
i z lotniska, hehe to z lotniska jako ze skaner nie dziala to jak prawdziwa bladynka zrobilam zdjecie zdjeciu ...nawet niezle wyszlo :)
polecam klinkac zeby powiekszyc
obciaz czy zostawic??
Saturday, September 16, 2006
3 MIESIACE I ZEBY...
dajcie zyletki albo brzytwe...bede sie chlastac !!
14 maly skonczyl 3 miesiace, rosnie jak opetany juz ma 67 cm!!
no i zaczynaja rosnac mu zeby...
kolka ?
kolka to byl pryszczyk w porownaniu z zebami
jak maly mial kolke to sie wiercil , stekal, grymasil ale nie plakal tak rozdzierajaco
ostatnie noce mozna nazwac masakra zebowa
jak rankiem budzilam sie na karmienie to mialam ochote wydlubac sobie oko widelcem
no bo ok 24 maly zrywal sie z wrzaskiem, slinil sie tak okrutnie ze juz po chwili pol przescieradla ociekalo razem z jego koszulka
obsliniona bylam ja ofkors rowniez
smoczka ciagnal tak silnie jakby chcial go polknac a nie daj Boze jak smonio wypadl to napewno pol Sydney slyszalo rozpacz w wydaniu mojego paszczaka
kolyslalam, bujalam, spiewalam, nucilam, telepalam , wlosy z glowy wyrywalam (wlasnej)
a jak tylko go odlozylam do lozeczka to znow syreny alarmowe
o 2 w nocy juz wylam razem z malym nie wiedzac co robic, zrezygnowana dawalam mu panadol i dopiero wtedy szedl spac...no tak ok 3 bo jeszcze mial taki slinotok ze ciagle sie krztusil
no i jak tak o 3 zasnal to ok 6 sie budzi, radosny jak skowronek i glosnym gagu haluuu...domaga sie zarcia
usmiech od ucha do ucha....
a ja?
oczy na zapalki ...
poprosze kaftan bezpieczesntwa, zaraz cos sobie zrobie
przystawiam malego do baru i spie z otwartymi oczami
pozniej okazuje sie ze maly na szczescie tez zmaczyl sie nocka i po tym karmieniu spi 6 godzin...
czy ja nie mowilam ???
ludzie nie powinni miec zebow wcale!!
jaki swiat bylby piekny bez dentystow!!!!
jednego zeba to nawet widac pod dziaslem ....ale nie wyglada jakby mial zamiar sie szybko wykluc...
hilfe....
jeszcze dwie takie noce a napewno popelnie samobojstwo - strzele sobie w plecy z luku
dzis mamy grila, bo P ma urodziny...tak tak to rok temu po upojnej imprezie mielismy upojna noc ...o czym moga zaswiadczyc nasi sasiedzi
i wtedy to wlasnie stal sie paszczak zebiasty :)
dzis P bedzie spal chyba w lazience, zeby znow jakis inny paszczak sie nie zalagl...jeden wystarczy ...nie wiem jakbym zniosla nastepne 36 zebow wykluwajacych sie zazwyczaj miedzy 24 a 3 w nocy...
a jeszcze w domu mam taaaki pierdolnik ze ledwie przejsc mozna
bo chwilowo zamieszkuje na naszych salonach znajomy, ktory przez kobite stal sie bezdomny...no wiecie...kobieta jest jak huragan, przychodzi goraca i mokra a odchodzi zabierajac dom i samochod
no w jego przypadku to sie sprawdzilo
wiec po calym domu stoja walizki, torby, plecaki, szafeczki, materace , reklamowki...
do tego na srodku stoi komoda i szafa, ktora wczoraj nabylismy ( znalezlismy na ulicy) celem wstawienia jej do pokoju tesciowej :) ale naprawde sa calkiem ladne i o dziwo beda pasowaly do firanek...ktore mam w planie kupic!
pierdziele juz jak potluczona ide szykowac sie do grilla !!
milej niedzieli kochani
mama paszczaka bezzebnego ...narazie...bbuuuu
14 maly skonczyl 3 miesiace, rosnie jak opetany juz ma 67 cm!!
no i zaczynaja rosnac mu zeby...
kolka ?
kolka to byl pryszczyk w porownaniu z zebami
jak maly mial kolke to sie wiercil , stekal, grymasil ale nie plakal tak rozdzierajaco
ostatnie noce mozna nazwac masakra zebowa
jak rankiem budzilam sie na karmienie to mialam ochote wydlubac sobie oko widelcem
no bo ok 24 maly zrywal sie z wrzaskiem, slinil sie tak okrutnie ze juz po chwili pol przescieradla ociekalo razem z jego koszulka
obsliniona bylam ja ofkors rowniez
smoczka ciagnal tak silnie jakby chcial go polknac a nie daj Boze jak smonio wypadl to napewno pol Sydney slyszalo rozpacz w wydaniu mojego paszczaka
kolyslalam, bujalam, spiewalam, nucilam, telepalam , wlosy z glowy wyrywalam (wlasnej)
a jak tylko go odlozylam do lozeczka to znow syreny alarmowe
o 2 w nocy juz wylam razem z malym nie wiedzac co robic, zrezygnowana dawalam mu panadol i dopiero wtedy szedl spac...no tak ok 3 bo jeszcze mial taki slinotok ze ciagle sie krztusil
no i jak tak o 3 zasnal to ok 6 sie budzi, radosny jak skowronek i glosnym gagu haluuu...domaga sie zarcia
usmiech od ucha do ucha....
a ja?
oczy na zapalki ...
poprosze kaftan bezpieczesntwa, zaraz cos sobie zrobie
przystawiam malego do baru i spie z otwartymi oczami
pozniej okazuje sie ze maly na szczescie tez zmaczyl sie nocka i po tym karmieniu spi 6 godzin...
czy ja nie mowilam ???
ludzie nie powinni miec zebow wcale!!
jaki swiat bylby piekny bez dentystow!!!!
jednego zeba to nawet widac pod dziaslem ....ale nie wyglada jakby mial zamiar sie szybko wykluc...
hilfe....
jeszcze dwie takie noce a napewno popelnie samobojstwo - strzele sobie w plecy z luku
dzis mamy grila, bo P ma urodziny...tak tak to rok temu po upojnej imprezie mielismy upojna noc ...o czym moga zaswiadczyc nasi sasiedzi
i wtedy to wlasnie stal sie paszczak zebiasty :)
dzis P bedzie spal chyba w lazience, zeby znow jakis inny paszczak sie nie zalagl...jeden wystarczy ...nie wiem jakbym zniosla nastepne 36 zebow wykluwajacych sie zazwyczaj miedzy 24 a 3 w nocy...
a jeszcze w domu mam taaaki pierdolnik ze ledwie przejsc mozna
bo chwilowo zamieszkuje na naszych salonach znajomy, ktory przez kobite stal sie bezdomny...no wiecie...kobieta jest jak huragan, przychodzi goraca i mokra a odchodzi zabierajac dom i samochod
no w jego przypadku to sie sprawdzilo
wiec po calym domu stoja walizki, torby, plecaki, szafeczki, materace , reklamowki...
do tego na srodku stoi komoda i szafa, ktora wczoraj nabylismy ( znalezlismy na ulicy) celem wstawienia jej do pokoju tesciowej :) ale naprawde sa calkiem ladne i o dziwo beda pasowaly do firanek...ktore mam w planie kupic!
pierdziele juz jak potluczona ide szykowac sie do grilla !!
milej niedzieli kochani
mama paszczaka bezzebnego ...narazie...bbuuuu
Tuesday, September 12, 2006
ŻAREŁKO

o matko jaki boski dzien !!
wczoraj zrobilam flaczki, wiec dzis nie musialam gotowac a jeszcze mam zamrozone golabki wiec i jutro nie bede musiala gotowac!!
duzy mezczyzna spi zmeczony po pracy
maly mezczyzna spi zmeczony po spacerze
a ja znow lykam Musierowiczowa i cala Jezycjade
jak bylma w podstawowce uwielbialam jej ksiazki, no i okazalo sie od tamtej pory nic sie nie zmienilo, nadal kocham jej poczucie humoru, lekkosc pisania i atmosfere jaka tworzy
ale przepisy
trudne nie beda, bo sama nie mam zaciecia do pichcenia jakis pieczonych wegorzy w galaercie, ktore namietnie robi moja mama
ja tam wole cos wymyslic ale zeby bylo szybko i smacznie
dzis cos z kuchni tureckiej, choc bardzo podobna rzecz mozna zjec i u Wlocha i u Greka tylko wykonanie jest inne
jak bylam mala to nienawidzialam szpinaku, zreszta jak przyjechalam do Australii to tez nienawidzialam
ale ktoregos dnia poszlismy do Turka na kebaba, bo Piotrek jest zapalonym wielbicielem kebabikow
a ze ja mialam juz kebaba powyzej wiec sprobowalam pity ze szpinakiem...
na sama mysl slinie sie nieprzytomnie
no wiec...
jak bedziecie robic pizze ...mozna skorzystac z przepisu Iksinskiej, bo mi wyszlo i bylo dobre
to zostawcie troche ciasta
rozwalkujcie cienko, tak zeby powstalo dlugie jajo, na dlugosc blachy
pol cebulki kroimy w drobniutka kosteczke rozrzucamy po ciescie
na to kilka pociapanych listkow pietruszki
na to garsc zoltego sera startego, ale nie za duzo
na to szpinak pociety w paseczki, duzo tego szpinaku...tak ze trzy garscie :)
bierzemy jajeczko i mieszamu zoltko z bialkiem i wylewamy na szpinak
a nastepnie trzy garscie zoltego sera startego
ciasto zawijamy jak pieroga na gorze , zostawiajac miedzy sklejeniem dziury wielkosci 2,3 cm.
gore mozna posmarowac bialkiem
do rozgrzanego piekarnika 200,220 stopni na jakies 15,20 minut - jak bedzie rumiane ciacho to juz dobre
kroimy to w poprzek w szerokie paski i skrapiamy cytrynka ...
przysiegam palce lizac!!
wloch to robi troszke inaczej
jesli szpinak jest duzy to go lekko podgotowuje, a jak maly to wrzuca surowy
tyle ile szpinaku tyle wrzuca bialego sera, dorzuca troche fety do smaku, cebulki pocietej , pietruszki, jedno jajko, sol i pieprz
robi nalesnika wklada go na naczynia zaroodpornego i wklada przygotowany szpinak na srodek nalesnika
zawija nalesnika, ale nie tak naokolo jak zawsze sie robi , tylko tak poly tego nalesnika zarzuca na siebie heheh kiepski ze mnie pisarz poradnikow
posypuje serem zoltym i lekko polewa sosem napolitanskim, bez sosu tez jest ze pace lizac
i wklada do piekarnika az ser zacznie bulgotac
a Grecy robia szpinak tak jak wlosi tylko zawijaja go w ciasto francuskie
moglabym jesc ten szpinak kazdego dnia !!
a jak robicie schabowy to polecam chabowy soltysa
robimy normalny schabowy, obtaczamy w jakaju i bulce i wrzucamy na patelnie
w tym samym czasie na patelni rumienia sie pieczarki cienko pociete w paski
jak juz z jednej strony schabik dobry, to przewracamy go na druga, czyli teraz jest gotowa strona na gorze i na ta strone sypiemy ser zolty i wciskamy usmazone pieczrki na tez ser, sypiemy sol, pieprz albo wegete jak ktos lubi
z mlodymie ziemniaczkami , koperkiem i mizeria ...palce lizac!!
smacznego, koniecznie sprubojcie tez szpinak!!











